pielgrzymka z wadowic do częstochowy

Dnia 19 października grupa około 100 osób z naszej parafii ( i nie tylko) wyjechała na pielgrzymkę autokarową do Częstochowy. Celem pielgrzymki było zaproszenie Matki Bożej do odwiedzenia naszej parafii w postaci kopii obrazu Jasno górskiego. Wyjechaliśmy z Dusznik o godzinie 4:00 rano. Na Jasną Górę dotarliśmy około godziny 9:30. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja do Amerykańskiej Częstochowy. Rodzina Radia Maryja z Kanady i Stanów Zjednoczonych pielgrzymowała dziś do Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown. „Radio Maryja to jeden z darów, które uczynił nam Bóg. Popierajmy dalej media, które służą szerzeniu prawdy; które są wolne Z Warszawy papież pojechał do Gniezna, a stamtąd do Częstochowy, Krakowa, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic, Oświęcimia i Nowego Targu, skąd wrócił do Krakowa. W każdym z miast czekały na niego tysiące, a nawet miliony Polaków. Za najbardziej „polityczne” uznaje się kazanie z Warszawy. Jednak wszędzie Jan Paweł II mówił o W niedzielę i święta:podczas Mszy świętejW dni powszednie:9:00 - 12:00, przerwa w spowiedzi od 10.15-10.45 oraz 30 minut przed Mszą świętąW okresie wakacyjnym:30 minut przed Mszą świętą. Oficjalna strona internetowa papieskiej Bazyliki i Parafii Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach. Najważniejsze aktualności Program PIELGRZYMKA JASNA GÓRA BEZ NOCLEGU. Wyjazd z miejsca zbiórki, a następnie przejazd do Częstochowy. Zobaczymy Sanktuarium Jasnogórskie z bazyliką Znalezienia Krzyża Świętego i Narodzenia Najświętszej Marii Panny, kaplicą Cudownego Obrazu, Wałami Jasnogórskimi. Czas wolny i możliwość uczestniczenia w mszy świętej. Exemple De Pseudo Pour Site De Rencontre. Dziś odbędzie się VI Biegowa Pielgrzymka z Łodzi na Jasną Górę „Biegam Pomagam”. Pielgrzymi-biegacze pokonają 130 km w czasie nieco ponad trzynastu pielgrzymki biegowej jest Waldemar Buda - minister rozwoju i technologii, organizatorem Fundacja Życie, a partnerami: Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna, Parafia Św. Wojciecha w 100 biegaczy-pielgrzymów kolejny raz pokona trasę z Sanktuarium Chojeńskiej Matki Bożej Pocieszenia w Łodzi do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej. Zawodnicy mogą zejść z trasy, lub dołączyć się do biegu, mniej więcej co 3 kilometry. W tych miejscach czekają na nich autokary. Każdy pielgrzym pokonuje tyle kilometrów, na ile pozwala mu jego kondycja i stan zdrowia. Jedni przebiegają kilkanaście, inni 20, 30, 40, najlepsi zaś nawet 90 – otwarcie biura Biegowej Pielgrzymki – Msza Święta w kościele pw. św. Wojciecha w Łodzi (ul. Rzgowska 242) – – zawodnicy wbiegną na Jasną Górę – Apel JasnogórskiPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Spis treści Pielgrzymka do Częstochowy Trasa pielgrzymki do Częstochowy Jak przygotować się na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy? Co zabrać na pielgrzymkę do Częstochowy? Częstochowa - pielgrzymka. O czym jeszcze pamiętać?Pielgrzymka do Częstochowy Co roku w okresie letnim z wielu polskich miast wyruszają pielgrzymki do Częstochowy. Łącznie bierze w nich udział kilkaset tysięcy wiernych. Większość pielgrzymów przybywa do Częstochowy około 13 sierpnia, chociaż niektóre pielgrzymki (np. poznańska) są organizowane w lipcu. Termin większości z nich nie jest przypadkowy i wiąże się z obchodzonymi 15 sierpnia uroczystościami święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Matki Boskiej Zielnej). Co ciekawe, historia pielgrzymek do Częstochowy sięga XVII wieku. Choć zwykle kojarzą się one z grupami młodych, rozśpiewanych, wesołych ludzi, osoby, które chciałyby przeżyć to wydarzenie w ciszy i skupieniu mogą dołączyć do specjalnych grup, zwanych grupami pokutnymi lub ciszy. Pielgrzymki są organizowane przez wiele parafii i diecezji. Trasa pielgrzymki do Częstochowy Trasa pielgrzymki do Częstochowy zależy od miejsca, w którym ma ona swój początek. Najdłuższa piesza pielgrzymka do Częstochowywyrusza od już od prawie 40 lat z Helu. Pielgrzymi biorący w niej udział muszą pokonać ponad 600 km! Niewiele mniejsza jest odległość, której czoła stawiają pielgrzymki z Gdyni i Ełku - to około 550 km. Nieznacznie krótsza jest trasa pielgrzymki z Białegostoku - to zwykle około 480 km. W znacznie lepszej sytuacji są mieszkańcy województw: śląskiego, wielkopolskiego czy łódzkiego. Trasy pielgrzymek z tych regionów Polski mają zwykle od 70 do 250 km. Warto pamiętać, że choć odległość często może przerażać, integralną częścią każdej pielgrzymki są liczne postoje, podczas których można się posilić i zregenerować, a zmęczenie często schodzi na drugi plan dzięki wspaniałej atmosferze. Jak przygotować się na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy? Przygotowanie do pieszej pielgrzymki do Częstochowy obejmuje dwie podstawowe, bardzo ważne kwestie: przygotowania duchowego i fizycznego. W przypadku tego pierwszego należy pamiętać nie tylko o modlitwie, ale też intencjach, z jakimi planujemy wybrać się na Jasną Górę. Przed rozpoczęciem wędrówki dobrze jest także pójść do spowiedzi. Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, na kilka tygodni przed pielgrzymką warto przetestować swoją kondycję. Jeżeli prowadzisz siedzący tryb życia, częściej wychodź na spacery i staraj się pokonywać coraz dłuższe dystanse. Warto spróbować także sportu, jakim jest nordic walking. Jeśli cierpisz z powodu jakiejkolwiek choroby przewlekłej, skonsultuj chęć wzięcia udziału w pielgrzymce ze swoim lekarzem. W przypadku uzyskania jego zgody, koniecznie zabierz ze sobą leki, które przyjmujesz codziennie! Co zabrać na pielgrzymkę do Częstochowy? Tutaj wiele zależy od tego, ile bagażu możesz zabrać ze sobą. Niektórzy organizatorzy oferują specjalny samochód, do którego każdy uczestnik może schować swój bagaż główny. Powinny się w nim znaleźć: dwie pary wygodnych, rozchodzonych już butów (np. sandałów i obuwia sportowego), bielizna, skarpety, zakrywające ramiona, przewiewne koszulki, spodnie długie i do kolan, niezbędne kosmetyki i przybory toaletowe, ręcznik, piżama, bluza na chłodniejsze dni, a także karimata i śpiwór. Kwestię brania ze sobą namiotu warto poruszyć podczas zapisów na pielgrzymkę do Częstochowy - może okazać się on niepotrzebny. W bagażu podręcznym niech znajdzie się portfel, karta pielgrzyma, różaniec, niegazowana woda mineralna, kubek, łyżka i nóż, suchy prowiant na drogę, lekki płaszcz przeciwdeszczowy, nakrycie głowy, śpiewnik oraz karimata pełniąca funkcję siedziska podczas postojów. Jeśli organizator pielgrzymki nie zapewnia samochodu przewożącego bagaż główny, przede wszystkim zaopatrz się w pojemny, wygodny plecak na szerokich paskach. Zabierz ze sobą tylko potrzebne rzeczy, najlepiej jak najlżejsze. Spakuj je tak, by później nie mieć problemów z ich znalezieniem. Wybierając się na pielgrzymkę do Częstochowy nie zapominaj także o lekach, które mogłyby okazać się pomocne w razie bólu głowy czy problemów żołądkowych. Dobrym pomysłem będzie także zabranie wody utlenionej, plastrów i bandaży. Częstochowa - pielgrzymka. O czym jeszcze pamiętać? Podczas pielgrzymki do Częstochowy ramiona powinny być zakryte. Po pierwsze to kwestia regulaminu, po drugie - zdrowia. Ta część ciała może bowiem szybko ulec słonecznemu poparzeniu oraz obtarciu spowodowanemu noszeniem plecaka. Kolejna kwestia to długość spodni. Najlepsze będą długie, ale wykonane z cienkiego, przewiewnego materiału, np. lnu. Zapomnieć nie można także o nakryciu głowy, które zabezpieczy pielgrzyma przed udarem słonecznym. Do plecaka dobrze jest spakować krem do stóp, np. przeciwdziałający obrzękom czy odświeżający. Podczas pielgrzymki odżywiaj się tak, jak zawsze. Nie jest to dobry moment na eksperymenty kulinarne. Jeśli na co dzień w Twoim menu nie ma hot-dogów czy hamburgerów, nie powinny się one pojawiać w nim podczas pielgrzymki. Spożywaj dania lekkostrawne, a podstawowy napój niech stanowi niegazowana woda mineralna. Zobacz także: Różaniec za zmarłego - jak odmawiać różaniec? W świecie gotyckich katedr: Girona Wizyta duszpasterska - jaki ma przebieg i jak się do niej przygotować? Msza za zmarłych - jak napisać intencje mszalne? Kiedy chodzi ksiądz po kolędzie i jak przebiega wizyta? Bibliografia Karolczuk M., „Polska. Przewodnik pielgrzyma”, 2016, ISBN: 978-83-7864-361-6 Legutko B., „Cuda z Jasnej Góry”, 2014, ISBN: 978-83-7595-821-8 Oceń artykuł (liczba ocen 0) Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na temat zdrowia i zdrowego stylu życia, zapraszamy na nasz portal ponownie! Pandemia sprawiła, że pątnicy z tym większą radością wyruszają w drogę na Jasną Górę. Chcą zaświadczyć o żywej wierze i być apostołami pokoju, który dać może tylko Chrystus. Błagają Maryję, by zatrzymała wojnę. „Myślę, że każdy potrzebuje, by łaska naszego Pana dotknęła jego wnętrza, bo wtedy nastąpi przemiana i przyjdzie pokój, którego wszyscy oczekujemy” – mówią Ukraińcy, którzy również biorą udział w pieszych pielgrzymkach. Pielgrzymi piesi z Wadowic i krakowskiej Skałki tradycyjnie modlili się w drodze za Papieża, Kościół i ojczyznę oraz za rodziny. Obie pielgrzymki były niezwykle familijne, tylko w grupie skałecznej wśród 250 pątników, było aż czterdzieścioro dzieci. „To jest naprawdę wzruszające, kiedy widzi się ojca z matką trzymających się za ręce podczas różańca i obok nich idące dzieci”. „Ja jestem Janek, to jest mój brat Leon. Wyruszyłem z moją mamą, pierwszy raz. No pewnie, że mi się podobało, bardzo. Dziadkowie, drudzy dziadkowie, wszyscy bardzo mocno wierzą. Bardzo się cieszę. Nie mogłem mieć lepszej rodziny”. "Przeżyliśmy cud, dzięki Maryi został ocalony nasz najmłodszy syn z ciężkiej choroby i w taki sposób Jej dziękujemy”. „Na pielgrzymce jestem już dziesiąty raz, mam też szóstkę dzieci, więc jest co omadlać” – mówią pielgrzymi. A pielgrzymowanie odbywa się wciąż w sztafecie pokoleń. To dziadkowie są często tymi, którzy przekazują wnukom wiarę. Mariusz Pietrucha jest organizatorem Franciszkańskiej Pielgrzymki Rowerowej ze Wschowy w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, na pielgrzymkę zabiera córkę, a w tym roku także 3-letnią wnuczkę. „Jechała może 30-40 km dziennego etapu, tzn. w koszyczku. Także dawaliśmy radę”. Jak podkreślają pielgrzymi obchodzony jutro ustanowiony przez Papieża Franciszka Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych jest też okazją do wyrażenia modlitwą wdzięczności za ich świadectwo wiary. Wejście 34. Pielgrzymki Wadowickiej na Jasną Górę, fot. BPJG 34. Piesza Pielgrzymka z Wadowic przybyła na Jasną Górę w niedzielę, 19 lipca. Hasłem tegorocznej pielgrzymki, w setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II są słowa: ‘Totus Tuus’. Ze względu na pandemię tegoroczne pielgrzymowanie było inne niż zwykle. Wadowiczanie przybyli do Częstochowy własnymi środkami transportu. O godzinie 11 Zgromadzili się w Alei Najświętszej Maryi Panny. Tam uformowali grupę pielgrzymkową i przeszli na Jasną Górę. O intencjach modlitewnych mówił przewodnik pielgrzymki ks. Adam Kurdas: -Przybywamy tu do Maryi po to, by Jej zawierzyć samego siebie, żeby Jej oddać siebie, bo Ona jest naszą Matką, Ona nas prowadzi do Chrystusa, i te wszystkie intencje, które zbieramy w swoim sercu przynosimy tutaj przechodząc symbolicznie przez aleje Matki Bożej podkreślając to, że człowiek ciągle jest w drodze, ciągle pielgrzymuje, ciągle idzie do jakiegoś celu. Dziś naszym celem jest właśnie Jasna Góra, Matka Boża Częstochowska. Jak podkreśliła Jadwiga, która przybyła z Wadowic, pielgrzymowanie do Częstochowy jest wynikiem głębokiej potrzeby serca: -W każdym roku o tej samej porze serce się tu rwie. Od 14 do 19 lipca niesamowite rzeczy dzieją się w człowieku, jak się tu dreptało. Ja osobiście już szłam osiem razy. Teraz mam taką okazję, a nie inną, więc bardzo się cieszę, że mogę tu być i nie umiem powiedzieć tego, co serce czuje. Pielgrzym Adam zaznaczył, że bez względu na okoliczności trudno podjąć decyzję o zaniechaniu pielgrzymowania: – Tej pielgrzymki nie da się odpuścić, bo kiedy przychodzi czas lipcowy, to jest to zakodowane gdzieś w sercu, że człowiek już pielgrzymce myśli. I tak co roku. I dlatego dziś jestem z dwoma córkami i z grupą znajomych. O godzinie 12:30 pielgrzymi spotkali się na Eucharystii w Kaplicy Matki Bożej. JS Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Pielgrzymka Wadowicka na Jasnej Górze fot. Radio Fiat Dzień pierwszy W piątek 19 sierpnia 2016 roku punktualnie o godz. grupa 42 pielgrzymów z Parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika w Wawrowie, pod przewodnictwem księdza proboszcza Andrzeja Kołodziejczyka wyruszyła na szlak pielgrzymkowy. Pierwszym miejscem, do którego się udaliśmy było Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Duchowa moc tego miejsca zadecydowała o rozpoczęciu właśnie stąd naszego pielgrzymowania. Pobyt na Jasnej Górze rozpoczęliśmy mszą św., którą odprawił ksiądz proboszcz w kaplicy Serca Jezusowego w Bazylice. Po mszy św. każdy mógł swoje intencje powierzyć Matce Boskiej Częstochowskiej w jej wizerunku w cudownym obrazie. Mieliśmy szczęście, że Kaplica Cudownego Obrazu nie była bardzo zatłoczona i to pozwoliło na bardziej intymne spotkanie z Panią Jasnogórską. Mogliśmy zwiedzić każdy zakątek Jasnej Góry, jednak szczególnie została nam w pamięci Golgota Jasnogórska jednego z największych współczesnych polskich malarzy Jerzego Dudy Gracza. Pożegnaliśmy Naszą Panią i udaliśmy się w kierunku Łagiewnik. Taki był plan. Ale nie wszystko da się przewidzieć. Dosyć zatłoczona droga w piątkowe popołudnie sprawiła, że do Krakowa zajechaliśmy po godzinie 18. Decyzja nie była trudna. Zwiedzanie Krakowa nocą to też atrakcja, a do Łagiewnik postanowiliśmy pojechać następnego dnia rano. I tak się stało. Rynek w Krakowie pomimo późnej pory tętniący życiem, uliczni muzykanci i tancerze, wielojęzyczni turyści, to wszystko sprawiło, że poczuliśmy się światowo. Hejnał z Wieży Mariackiej o godz. 21 przypomniał nam, że pora się udać na spoczynek i wypocząć przed kolejnym dniem. Dzień drugi. Po pysznym i obfitym śniadaniu udaliśmy się do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Wielu z nas miało jeszcze przed oczami tłumy młodych pielgrzymów w czasie ŚDM, a teraz zastaliśmy względny spokój jakby wszystko odpoczywało po intensywnym czasie. Spotkanie z Bogiem Miłosiernym rozpoczęliśmy mszą św. w Kaplicy siostry Faustyny zwaną kaplicą włoską (wystrój jest darem Episkopatu Włoch), której głównym elementem jest tabernakulum w kształcie rozkwitającego kwiatu, a nad nim obraz św. Faustyny z Dzienniczkiem. Przed ołtarzem znajdowały się relikwie św. Faustyny. Po mszy przeszliśmy do kaplicy klasztornej sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Tam znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego oraz grób św. Faustyny. Wśród pielgrzymów z całego świata zawierzyliśmy nasze radości i smutki Jezusowi Miłosiernemu za pośrednictwem św. Faustyny. Od początku patronem tej kaplicy jest św. Józef, którego obraz z Dzieciątkiem znajduje się w bocznym ołtarzu. Św. Józef jest patronem całej posesji, którą ku jego czci nazwano „Józefowem”. Nie mogliśmy pominąć pobliskiego Centrum Jana Pawła II, które powstało w celu szerzenia kultu, myśli i dzieł naszego Papieża, największego krzewiciela Miłosierdzia Bożego naszych czasów. Każdy mógł się pomodlić w Kaplicy Kapłańskiej oraz obejrzeć cenne eksponaty, jak płyta z grobu Jana Pawła II pochodząca z Grot Watykańskich, ornat papieża, krzyż, przed którym się modlił i inne cenne pamiątki. Pełni pozytywnych wrażeń udaliśmy się do Wadowic. Głównym celem naszego pobytu było zwiedzenie muzeum. Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach to miejsce szczególne. Na bardzo małej przestrzeni opowieść multimedialna ale i tradycyjna pozwala towarzyszyć najpierw Karolowi Wojtyle, a później Janowi Pawłowi II w jego życiu. Na każdym kroku tej relacji z drogi życiowej Karola Wojtyły czujemy, i tu powtórzę za ks. dr Dariuszem Rasiem, Dyrektorem Muzeum, że pierwszą tajemnicą jego szczęśliwego życia to była wielka zdolność kochania Boga i człowieka. W Wadowicach spotkała nas miła niespodzianka. Pani Marzena, uczestniczka i współorganizatorka naszej pielgrzymki obchodziła urodziny. A tej okazji zaprosiła wszystkich na słynne kremówki i tym przyjemnym akcentem zakończyliśmy pobyt w Wadowicach. Z Wadowic pojechaliśmy do Sanktuarium pasyjno – maryjnego oo. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Sanktuarium łączy zarówno kult Chrystusa cierpiącego oraz Matki Bożej. Corocznie od – odbywa się tu odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Do sanktuarium ściągają tysiące pielgrzymów z całej Polski i zagranicy pragnących wziąć udział w procesjach. My uczestniczyliśmy w uroczystościach w sobotę, która była Dniem Młodzieży (my wszyscy byliśmy młodzi duchem) i wzięliśmy udział w procesji światła na Wzgórzu Ukrzyżowania. To niesamowite przeżycia. Żałowaliśmy, że czas nam nie pozwolił uczestniczyć w koncercie uwielbienia zaplanowanym na wieczór. Po bardzo intensywnym dniu udaliśmy się do Rudy Śląskiej, gdzie mieliśmy kolejny nocleg. Dzień trzeci i niestety ostatni. Pierwszym przystankiem na naszym pielgrzymkowym szlaku tego dnia były Piekary Śląskie. To Sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej – Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Akurat odbywała się pielgrzymka kobiet i dziewcząt do Matki Bożej Piekarskiej. Procesja z udziałem tysięcy pielgrzymów wprowadzała cudowny obraz Matki Bożej na kalwarię. Piekary Śląskie są ośrodkiem kultu maryjnego od kilkuset lat. Pierwsza pielgrzymka do słynącego z cudownych uzdrowień obrazu przybyła tam w 1676 roku. Nasz udział w tych uroczystościach to wielki dar i możliwość zobaczenia niesamowitej miłości Ślązaków do Matki Bożej. Nadszedł czas kierowania się ku domowi. Niebo płakało, kiedy opuszczaliśmy Śląsk, ale po przybyciu do Sanktuarium Matki Bożej w Grodowcu słońce świeciło pięknie. Sanktuarium powstało pod koniec XII wieku i jest nr 1 na Dolnym Śląsku, ale należy też do najważniejszych miejsc kultu diecezji zielonogórsko – gorzowskiej. Matka Boża w Grodowcu zwana jest Jutrzenką Nadziei. Wnętrze świątyni to wystrój z XVIII wieku z wieloma unikatowymi zabytkami godnymi zobaczenia, szczególnie przepiękna jest ambona. Po mszy św. czekał na nas poczęstunek. Po długim dniu, pełnym wrażeń kiełbaska i kaszanka z grilla smakowały wybornie. Następnie kustosz sanktuarium ks. Mariusz Kołodziej, jak wytworny przewodnik oprowadził nas po świątyni i przybliżył historię tego miejsca. Na zakończenie obejrzeliśmy film i udaliśmy się do nieodległego Jakubowa. Sanktuarium św. Jakuba Starszego Apostoła. Bardzo ciekawą historię malutkiej świątyni, gdzie jak mówią przekazy historyczne już w 991 roku (tak tak) istniała wspólnota chrześcijańska, przedstawił nam ks. Stanisław Czerwiński. W sanktuarium znajdują się relikwie św. Jakuba Apostoła pochodzące z Rzymu. Nieopodal wsi Jakubów znajduje się cudowne źródełko, do którego pątnicy pielgrzymują od XII wieku. Nosi ono nazwę św. Jakuba, od którego imienia przyjęła się nazwa miejscowości. Od 1376 roku udokumentowane jest istnienie gotyckiego kościoła. Przez sanktuarium prowadzi dolnośląska Droga św. Jakuba, europejskiej sieci szlaków pielgrzymich do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela w Hiszpanii. W zupełnych ciemnościach o godz. 21 wyruszyliśmy w kierunku domu. W trakcie naszego pielgrzymowania towarzyszyła nam wspaniała pogoda, dobre humory i nadzieja, że intencje nasze zostaną wysłuchane. Na podziękowania zasługują panowie kierowcy, którzy bardzo bezpiecznie prowadzili ogromny autobus, a także byli aktywnymi pielgrzymami. W drodze śpiewaliśmy pieśni religijne, Godzinki, odmawialiśmy różaniec, koronkę do Miłosierdzia Bożego, a wieczorem Apel Jasnogórski. Do domu wróciliśmy koło północy. Dziękujemy Bogu, Matce Najświętszej i wszystkim, którzy wspierali nas modlitwą za nasze szczęśliwe pielgrzymowanie. Więcej zdjęć z naszej pielgrzymki można zobaczyć w Galerii.

pielgrzymka z wadowic do częstochowy